czwartek, 3 grudnia 2015

Prolog

Hejka! Z tej strony EleCat! Zakładam już trzeciego bloga i mam nadzieję że pomysł wypali. Ciekawa też jestem jaką popularność zdobędzie ten blog, ponieważ nie będę go niedzie specjalnie reklamować. A teraz nie przedłużając zapraszam na rozdział! ;)


Wielkie miasta nie znają snu, a neonowe światła błyszczą tam do samego rana. Z nocnych klubów wydobywa się głośna muzyka, z pubów i knajp wychodzą nietrzeźwi ludzie. Tak było i tym razem. DJ szalał za konsolą, porywając tłumy bawiących się ludzi. Ze stołów i barów znikały kolejne butelki, a goście świetnie korzystali z uroków młodości, podczas dyskoteki w portowym hangarze. Jednak nie tylko oni chcieli się zabawić, dołączyć do nich chciały dwie istoty kierowane głodem i zapachem świeżej krwi.
Nikt nie wiedział gdzie zaczęło się palić, ale płomienie rozprzestrzeniały się tak szybko że nie było czasu na rozmyślania. Pożar w kilka chwil zamknął wszystkie drogi ucieczki. Spanikowani ludzie zostali otoczeni przez wściekły żywioł, który zaczął pochłaniać pierwsze ofiary. Niewielu jednak dostrzegło dwie sylwetki krążące wokół nich w płomieniach. Obie chichotały i robiły coś czego zwykli śmiertelnicy nie mogli zobaczyć. Pożerały dusze kolejnych ofiar. Niewielu udało się przeżyć to polowanie. Ci którzy ostali się mogli odetchnąć z ulgą. Na razie.


Dwie nastolatki spacerowały wzdłuż wybrzeża. Jedna miała długie ciemne włosy, ubrana w top, szorty i trampki. Odróżniała się nietoperzymi skrzydłami, lekko opierzonymi u nasady. Druga natomiast miała krótkie ciemne włosy, czarny t-shirt, rybaczki i glany. Wyróżniały ją lśniące niczym płomienie znaki na skórze.
-Gdzie następnym razem?-zapytała długowłosa, balansując na krawędzi urwiska.
-Jeszcze ci mało?- zapytała ze śmiechem krótkowłosa.- Gruba będziesz!
Jej towarzyszka tylko fuknęła gniewnie i skupiła się na swoim zajęciu.


W małym mieszkaniu na przedmieściach po raz kolejny zadzwonił telefon. Niebieskooka dziewczyna podniosła wzrok znad czytane książki i odcztała nazwisko dzwoniącego. Warknęła głośno i rzuciła komórką o ścianę. Urządzenie jednak nie wytrzymało próby i rozpadło się na części. Wtedy z kuchni wyjrzała jej współlokatorka o zielonych oczach i posłała jej pobłażliwy uśmiech. Wniosła do salonu dwa kubki kakao. Jeden podała przyjaciółce, a drugi zabrała dla siebie. Odrzuciła swoje białe włosy z twarzy i strącając kilka noży z siedziska, wkońcu opadła na fotel.
-Znowu "pracodawcy"?- zapytała choć znała odpowiedź.
Szatynka prychnęła pod nosem i upiła łyk ciepłego napoju.
-Ja już z tymi dwoma nie mogę. Nie spotkałam się wcześniej z tak często polującymi demonami- westchnęła ciężko.
Białowłosa sięgnęła po folder leżący na stoliku i zaczęła przeglądać znajdujące się tam dokumenty. Analizowała miejsca i czas każdego ataku, aż wkońcu wyłapała pewną regułę. Uśmiechnęła się promiennie i spojrzała na współlokatorkę.
-Mogę ci pomóc następnym razem, bo wiem już chyba gdzie uderzą następnie.
Niebieskooka przyjrzała się jej uważnie.


Drzwi od mieszkania trzasnęły, a do środka wparowała dziewczyna. Miała krótkie brązowe włosy związane w kitke. Niebieskimi oczami zlustrowała otoczenie , po czym odrzucając kurtkę na wieszak ruszyła do salonu.
-Kocie! Przestań gadać z zielskiem i słuchaj!- zwróciła się do ciemnowłosej dziewczyny o szarych oczach, kocich uszach i ogonie.
Gdy jednak jej wołanie nie przyniosło efektu, postanowiła wdrożyć inne metody. W jej ręku pojawił się topór, którym rzuciła w kocice. Broń przeleciała tuż przed oczami ofiary.
-Chciałaś mnie zabić?!-wrzasnęła kocica.
Niebieskooka nie zamierzała się jednak tłumaczyć i pociągnęła współlokatorkę na siedziska. Neko zajęła miejsce na kanapie, a toporniczka na fotelu.
-Wiesz co się działo na mieście?!- krzyknęła entuzjastycznie brązowowłosa.
-Niech zgadnę... Znowu jakaś masakra?
-Roboty to przez tą dwójkę mam jak nigdy, ale za to mam miejsca w pierwszym żędzie na spektaklu- zachichotała.
-Ja nie wiem czy chciała bym oglądać płonących ludzi...-Skrzywiła się szarooka.
-Jakbyś musiała niemal codziennie obcować z umarlakami to byś się przyzwyczaiła.- Machnęła ręką jej przyjaciółka, na co kocica wywróciła oczami.

Chwilę później obie zostały pochłanięte przez lecący w TV film sensacyjny.